Grzeszny balsam

Marta i Justyna miały bzika na punkcie kosmetyków i pielęgnacji. Któregoś dnia jedna
z przyjaciółek uznała, że ma strasznie przesuszoną skórę po zimie. Wybrały się więc
na zakupy, kupiły aromatyczny balsam, a przy okazji wino na wieczór. Po opróżnieniu butelki wina, postanowiły wypróbować swój nowy krem. Justyna ułożyła się na brzuchu, a Marta zaczęła delikatnie rozsmarowywać balsam na plecach przyjaciółki. Potem zjechała
na pośladki, aż w końcu zaczęła zmysłowo gładzić uda Justyny. Balsam tak rozkosznie pachniał czekoladą, że Marta nie mogła się oprzeć i postanowiła spróbować jak smakuje.
Był słodki. Smarowały więc nawzajem swoje ciała i rozkoszowały się smakiem czekolady.